W zasięgu ręki – kulturysta Adam Piwko

W zasięgu ręki – kulturysta Adam Piwko

Mamy okazję przedstawić zawodnika najmłodszego pokolenia –ADAMA PIWKO. Ma dopiero 21 lat, a mimo to liczba jego sukcesów sportowych jest imponująca. W ubiegłym roku wygrał Debiuty Kulturystyczne w kategorii fitness plażowe. Jego zwycięstwo miało charakter „dubeltowy”, bo wygrał zarówno swoją kategorię wzrostową, jak i kategorię open. Swoje możliwości potwierdził nieco później – najpierw wygrywając mistrzostwa Śląska, a później mistrzostwa Polski juniorów. Mając taki zapas osiągnięć w kraju, pokusił się o weryfikację swoich możliwości na arenie międzynarodowej. I tak w tym samym 2016 roku wystąpił najpierw na Arnold Classic w Barcelonie, gdzie zajął V miejsce oraz – na Olympii dla Amatorów w San Marino, plasując się na IV miejscu.

W roku bieżącym na Arnold Classic, także w Barcelonie, był już najlepszy! Najpierw zdobył złoty medal jako junior, a potem dokonał powtórki w kategorii seniorów.

Nie ulega wątpliwości, że Adam otrzymał dużo od Matki Natury, bo tak wąska talia przy szerokich ramionach nie zdarza się na co dzień, ale mimo wszystko na sylwetkę musiał też mocno zapracować.

Jak to się najczęściej zdarza, początkowo wyładowywał swoją energię grając w piłkę nożną. Trwało to do siedemnastego roku życia i, być może, trwałoby dłużej, ale przydarzyła się kontuzja i nie można było biegać, a chłopaka roznosiła energia. Poszedł więc do siłowni i tam już zaparkował, póki co, minęły cztery lata.

Adam miał niezłą masę mięśniową, ważył 80 kg, więc dość szybko poczuł się przy sztandze jak ryba w wodzie. Potrafił nawet wycisnąć 100 kg na ławce. Ćwiczył systematycznie, bo – jak przekonuje – kręci go rozwój mięśni i wzrost siły, więc jego muskulatura nabierała coraz lepszej wartości, wskutek czego wynik w wyciskaniu na ławce poprawił się do poziomu 140 kg.

Jednym z ulubionych ćwiczeń Adama jest przyciąganie drążka maszyny do brzucha w pozycji siedzącej. Czego nie lubi? Ćwiczeń na mięśnie brzucha. Nie da się ukryć, że ten rodzaj ćwiczeń charakteryzuje się monotonią, która chyba nikomu nie odpowiada. Poza tym, mięśnie brzucha ćwiczy się zwykle pod koniec treningu, kiedy człowiek jest już zmęczony i chętnie poszedłby do domu.

Bartek Stachurski

Facebook Comments

Artykuły użytkownika

Najnowsze

Najczęściej komentowane

Facebook Comments